Mydło.

Opublikowano 15 komentarzy

Wiecie co to grupa -OH?

Hydroksylowa (H wodór i O tlen) grupa, bez której nie byłoby mydła. To z nią metale sód (Na) i potas (K) tworzą wodorotlenki NaOH i KOH. Idąc dalej do chemii organicznej bez niej nie byłoby alkoholi. Nie byłoby tupotu białych mew, wyciągania siłowo związków czynnych z zielska, które nie chcą się ekstrahować w niczym innym. Jeszcze dalej, grupa hydroksylowa jest cześcią grupy determinującej kwasy organiczne, grupy karboksylowej -COOH. Nie byłoby konserwacji kwasem cytrynowym i utwardzania kwasem mlekowym. Żadnych kefirów i octów. Rozumiecie powagę sytuacji?!

Aby to przecudnie istnienie uczcić, zrobiłam mydło. Mydło po prostu. Bez fanaberii. Tak dawno nie robiłam prostego składu. W pogoni za tłumaczeniem ile miki, ile olejku eterycznego albo co robi lawenda w mydle. Z jednym tylko dodatkiem, gdyż pora taka.

Lanolina w mydle.

Lanolina skąd pochodzi każdy wie. Jest to tzw. wosk zwierzęcy. Dobry koemulgator lub samodzielny emulgator. Jeśli macie ją w postaci pomarańczowej jest lanoliną bezwodną. Taka potrafi przyjąć trzy razy tyle wody ile sama waży. Jeśli lanolina jest jasna, biaława, kremowa to znaczy, że już zawiera do 30% wody. Lanolina roślinna to mieszanina składników do złudzenia przypominająca zapachem i właściwościami tą owczą. Jest jaśniejsza. Ja pokochałam i już tylko takiej będę używać.

A co w mydle robi. Można porównać ją do każdego wosku jeśli chodzi o właściwości a więc przede wszystkim okluzja i wygładzenie ale nie utwardzenie jak w przypadku wosku pszczelego. Żeby zmydlić 1000g potrzeba tylko 71.80g wodorotlenku sodu. Porównując do oleju winogronowego, do zmydlenia którego potrzeba aż 122.60g NaOH. Ta różnica wynika z budowy obu związków. Oleje, masła, łoje to głównie (w uproszczeniu) kwasy tłuszczowe (frakcja zmydlalna) a woski zawierają sporą część frakcji niezmydlalnej. Dlatego czy damy ich mało czy dużo, one zawsze pozostaną w mydle.

Kwas cytrynowy aby zapobiec osadowi.

Receptura na kilogram tłuszczów:

400g oleju rzepakowego (40%)

300g masła shea nierafinowanego (30%)

300g oleju kokosowego rafinowanego (30%)

278g wody z kranu (27,8%) a prościej Water:Lye Ratio czyli woda:wodorotlenek 2:1

139g wodorotlenku sodu

30g lanoliny (3%MT) – roztapiamy z tłuszczami

20g kwasu cytrynowego (2%MT) – dodajemy do wody, przed wodorotlenkiem

Łączone w temperaturze pokojowej. Tłuszcze zblendowane przed wlaniem ługu. Masa mydlana lejąca bardzo długo. To zasługa niskiej temperatury łączenia i oleju rzepakowego a nie wody lanej ponad miarę, jak każe kalkulator. Świetna do swirli.

Recepturę polecam na drugie lub trzecie mydło. Tak, na drugie, bo drugie i kolejne do pięciu powinno się zrobić bez dziesiątek udziwnień. Bawiąc się tylko tłuszczami, redukcją wody, kwasami, cukrem, solą. Dzięki tym podstawom zdobędziecie doświadczenie, które zostanie na zawsze. W przeciwieństwie tego, które przyjdzie od innych a wyjdzie po pokrojeniu mydła.

Żelowało po całości. Kroiłam po jakichś 12 godzinach. Można szybciej, ale poszłam spać. Ze względu na olej rzepakowy i żelowanie, pozostaje długo elastyczne, bez kruszenia.

Oto mydło i godna go forma!

Forma by Kochaj i Twórz! Fot. Mila Wawrzenczyk

Pamiętajcie, warto bawić się kalkulatorem.

15 komentarzy do “Mydło.

  1. Mila!
    Chciałabym sobie zamienić olej rzepakowy na wytłoczyny z oliwy z oliwek.
    Zamieniłam w kalkulatorze, drgnęła mi woda i NaOH. Rozumiem że lanolinę i kwasek cytrynowy pozostawiam bez zmian?

    1. Tak, tylko to co kalkulator i dobrze zrobiłaś 🙂

  2. Czy olej rzepakowy ma być rafinowany czy też nie?

    1. Nie ma to znaczenia dla tej receptury, poza kolorem, nierafinowany doda żółtości.

  3. Czy jak dodam powyższą lanolinę (a dodam bo już kupiłam) w ilości – powiedzmy 3% poza kalkulatorem, do mojej ulubionej receptury, to o te 3% podniesie mi się przetluszczenie? Czy ta lanolina może zjełczeć w mydle albo się zepsuć? Pozdrawiam

    1. Tak, zwiększy się w przybliżeniu o 3%. Nie, nie zjełczeje i niczego nie zepsuje.

  4. Fajna foremka z grupą -OH, mogę się dowiedzieć skąd masz, bo nie widzę takich nigdzie w sklepach.

    1. Robiona na zamówienie u Kochaj i Twórz.

  5. Dla mnie po pięciu miesiącach leżakowania za miękkie.

    1. Czyli nie poszło jak należy. Powinno być twarde od razu. Pewnie nie żelowało.

  6. Witaj,
    zrobiłem to mydło jako trzecie w ogóle, a drugie, które wyszło 😉 Ale…
    Robiłem je półtora tygodnia temu, a nadal nie stwardniało. Jak nacisnę palcem to robię bez problemu wgłębienie… To normalne?
    Przy krojeniu po ponad 12 godz.jeszcze lekko ‘lepiło’ się do noża. Odrobina rozpuszczona w wodzie wykazywała pH na poziomie ok 8-9, więc już przyzwoicie…

    1. Nie żelowało zapewne.

    2. Po wlaniu do formy (no, zbyt szumne określenie na karton po mleku 😉 ) zawinąłem w ręcznik. Nie wiem, czy się podniosła temperatura, nie macałem, bo była noc 😉 a rano kroiłem. Poprzednie (octowe) w taki sam sposób potraktowane wyszło dobre.
      A takie pH nie wskazuje, że mydło żelowało? Bez tego nie byłoby wyższe?

    3. A to zależy od receptury mydła, zwykle tylko 0-1%SF miałoby po tym czasie wyższe niż Twoje pH. Ale to się ogarnie w trakcie leżakowania. Nie martw się.

  7. Lanolinę lofciam namiętnie, nawet w kupnym Bambino 😀

Leave a Reply