fbpx
BLOG MYDŁO SODOWE WŁOSY

Mydło do włosów z miodem i woskiem.

Tak wiem, kostki szamponowe na topie ale ja nie mogę nimi myć głowy za często. A mydłem mogę cały czas. O włosy dbam dodatkowo, wcierką, olejowniem, maskami, odżywkami. Mydło robię głównie dla skóry głowy, a dodatki sprawiają, że nawet jeśli nie nałożę po myciu odżywki, włosy są w dobrej formie. Może dlatego, że farbuję ziołami, nie używam szamponów drogeryjnych. Może dlatego, że przyzwyczaiłam się do ich struktury, którą posiadam od urodzenia. Nigdy nie były jak z reklamy, nawet w dzieciństwie, więc po co zaprzątać sobie tym myśli na dłużej.

Wiem, że moim włosom służą wszystkie węglowodany, saponiny, woski i kwasy organiczne oraz oleje linolowe i keratynę. Nie wyobrażam sobie mydła do włosów bez ziół i piany.

Oto skład mydła do włosów, któremu trochę robię krzywdę nazywając je mydłem z woskiem i miodem.

  • olej kokosowy – pienistość i mycie (kwas mirystynowy i laurynowy)
  • masło kakaowe – twardość i pielęgnacja (kwas stearynowy)
  • olej ryżowy – twardość i pielęgnacja (kwas palmitynowy i linolowy)
  • olej winogronowy – pielęgnacja (kwas linolowy)
  • olej rycynowy – kremowość i pielęgnacja (kwas rycynolowy)
  • wosk z otrębów ryżowych – okluzja i dociążenie (woski się nie zmydlają w całości)
  • kwas cytrynowy – brak osadu i chelator (powstaje cytrynian sodu)
  • nasiona kozieradki – nawilżenie i pienistość (polisacharydy)
  • szyszki chmielu – zdrowe cebulki (saponiny, garbniki, żywice)
  • porost islandzki – nawilżenie i pienistość (polisacharydy)
  • blend ATLAS – zapach i ukojenie skóry głowy i nawilżenie włosów ( eteryczny olejek cedrowy )
  • miód pszczeli – nawilżenie i pienistość (polisacharydy)
  • ekstrakt z rozmarynu – zdrowe cebulki
  • mikronizowany korzeń żywokostu – nawilżenie i pienistość (polisacharydy)
  • włosy – odbudowa struktury (keratyna hydrolizowana)
Etapy. Fot. Mila Wawrzenczyk

Wosku ryżowego nie ma w kalkulatorze, więc znalazłam coś co ma najbliższą jemu liczbę zmydlania, okazało się, że to olej jojoba a właściwie płynny wosk jojoba.

Receptura.

Receptura mydło do włosów. Fot Mila Wawrzenczyk

Wiecie co robić!

Z kozieradki, chmielu i porostu zrobiłam napar, a więc zalałam wrzątkiem w okolicach 400g, bo zioła polisacharydowe piją wodę na potęgę, dlatego więcej niż w kalkulatorze. Tak, nawet wodę do zalewania ważę, taka schiza panowania nad recepturą. Kozieradki było 20g (2%MT) a chmielu i porostu po 15g (1,5%MT). MT to masa tłuszczów. Poczekałam aż ostygnie, wydusiłam dłonią płyn przez sitko, dosypałam kwas cytrynowy i zamroziłam. Jeśli wody Wam zabraknie to dolejcie po prostu. Zamroziłam w dzbanku, w którym robię ług, a nie w foremce na kostki lodu.

Tłuszcze roztopione wszystkie razem, dosypałam do nich jeszcze 10g (1%MT) proszku z żywokostu. Blendowałam kilka razy, bo woski wymagają tego, szczególnie te wysoko topiące się, ryżowy, carnauba. To zapobiega ponownemu zestalaniu przed wlaniem ługu.

Na zamrożony napar z ziół położyłam drobno przycięte włosy a na to wsypałam wodorotlenek (przeliczony ze względu na dodatek kwasu cytrynowego). Tutaj trudność polega na tym, że mamy zamrożony płyn a włosy hydrolizują do keratyny w wodorotlenku bez problemu w wysokiej temperaturze. Mnie się udało, trochę mieszałam i mimo niskiej temperatury ługu, rozpuściły się. Dla pewności możecie zblendować ług. Uwaga, robimy to nie podnosząc blendera z dna. Ostrza sobie poradzą i zapobiegniemy rozchlapaniu.

Ponieważ ług był zimny dodałam do niego od razu 20g miodu (2%MT). Tak jest najłatwiej, bo miód nie rozpuszcza się w tłuszczach a dodany do budyniu często tworzy dziwne cieknące fragmenty w gotowym mydle.

Łączyłam nisko, w temperaturze pokojowej. Olejki eteryczne odważone osobno, dolałam do budyniu. Uważajcie z blendowaniem, tutaj jest mnóstwo zagęszczających polisacharydów, więcej mieszania niż blendowania.

Grzało się samo postawione na słońcu, aż do rozpęknięcia!

Pęknięte mydło. Fot. Mila Wawrzenczyk

Kroiłam jakieś cztery godziny po wlaniu do formy. Teraz idzie do leżakowania w kartonie.

14 komentarzy

  1. czy mogę dodać miąższ z aloesu? co o tym myślisz ? Mam tylko kozieradkę z wymienionych ziół. Co obecnie co rośnie można by tam jeszcze wciepać albo co z kuchni się jeszcze nada? Czytam, czytam i nie wpadam na dobry trop. .

  2. Mila, jestem trochę nowa w temacie tworzenia wszystkiego mydlącego. Zamówiłam na Ecoflores, zamiast oleju laurowego, wosk laurowy. Chciałam dodać go do mydła do włosów i do mydła do twarzy. Ale teraz kompletnie nie wiem, jak go użyć. W żadnym kalkulatorze nie ma czegoś takiego jak „wosk laurowy”. Czy on kryje się pod jakaś tajemnicza nazwą? Czy może ten wosk to jakaś ściema? (Bo w sumie tylko na ecoflores go widziałam)

    1. To jest wosk z rośliny pokrewnej wawrzynowi, myristica pubens – wosk, prawdziwy zatem. Możesz dodać albo jako dodatkowe SF bez wpisywania w kalkulator albo znaleźć odpowiednik w kalkulatorze o najbliższej liczbie zmydlania dla tego wosku „laurowego”.

    2. Dzięki Kochana za odpowiedź, tak właśnie myślałam, żeby może dodać zamiast tego coś o podobnej liczbie zamydlania, ale wolałam poczekać aż się wypowiesz 🙂

    1. W rubryce dodatki; czy kwas cytrynowy to po prostu zwyczajny kwasek cytrynowy? Nie bardzo kumam o co chodzi z tymi innymi dodatkami.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: