Jak zrobić mydło, Pierwsze mydło!

Opublikowano 22 komentarze

Nie ma się co rozpisywać obejrzyjcie film. Bardzo obrazowy film, tylko dla osób robiących pierwsze mydło. Czego nie da się opisać, on właśnie zawiera. Bez fajerwerków, tylko krok po kroku i to nie jest moje ostatnie słowo.

Film obejrzycie tutaj

Otrzymacie około 700g mydła sodowego metodą na zimno CP, czyli do pokrojenia na sześć kostek. Bez barwników, cudów na kiju, zapachów.Po prostu mydło. Zanim zrobicie mydło poczytajcie o potrzebnym sprzęcie. I koniecznie jak zachować bezpieczeństwo. 

Powtórzę recepturę na pierwsze mydło

  • 150g wody

ŁUG

Najpierw robimy ług, on stygnie najdłużej. Jeśli wsypiecie wodorotlenek do zimnej wody zminimalizujecie opary. Jeżeli do zamrożonych kostek, oparów nie będzie wcale. Pamiętajcie żeby wodorotlenku nie wytrzepywać i nie wygrzebywać z naczynia, jeśli się przyklei do dna lub ścianek wystarczy stuknąć naczyniem o blat i przesypać resztki do wody. Te kilka granulków pozostałych w naczyniu naprawdę nie zepsuje mydła.

TŁUSZCZE

Tłuszcze blendujemy, to wystarczy aby olej kokosowy rozprowadzić do fazy płynnej, nie ma potrzeby podgrzewania. Inaczej sprawa wygląda jeśli używamy twardych maseł. One wymagają roztopienia w garnku lub w kąpieli wodnej. Ja roztapiam tłuszcze stałe razem z płynnymi.

ŁĄCZENIE

Łączymy w temperaturze zbliżonej do pokojowej. Nie użyłam termometra, po prostu przyłożyłam dłonie (nie palec do środka!) do pojemników z ługiem i tłuszczami. Kiedy ług osiągnie temperaturę zbliżoną do tłuszczów przelewamy go do pojemnika z tłuszczami, w tym momencie tylko mieszając, choć ja wolę kiedy na tym etapie nie mieszacie wcale – nie ma ryzyka rozpryśnięcia. Dopiero po przelaniu całego ługu, włączamy blender. Liczymy do pięciu i znów tylko mieszamy. Nigdy nie ma potrzeby aby blender był włączony non stop. Masa ma się tylko połączyć, przecież niczego nie musimy rozdrabniać. Kiedy znikną widoczne smugi tłuszczu a masa nabierze gładkości jednorodnej emulsji przelewamy do formy.

Nie ma potrzeby blendować do gęstego budyniu, wystarczy tylko do nierozwarstwiającej się gładkiej masy. Ta jednorodna emulsja bez widocznych smug tłuszczu to właśnie ślad mydlany (trace soap) bez względu na konsystencję. Jeśli doprowadzicie masę do grubego śladu, będzie ciężko ją upchać do form. Mityczny gruby ślad mydlany o wyglądzie gęstego zwartego budyniu naprawdę nie jest konieczny

MYDŁO W FORMIE

Mydło można zostawić jak jest, oczywiście w bezpiecznym miejscu. Można je też izolować, czyli okryć folią spożywczą i owinąć ręcznikiem. Można tylko folią, można tylko ręcznikiem czy kocem. Folia odetnie dopływa powietrza, co zminimalizuje osad mydlany. Koc zagwarantuje, że mydło przejdzie równomiernie fazę żelowania. Dla mnie żelowanie jest po prostu etapem robienia mydła i musi się odbyć.

KROJENIE

Można kroić już po 6 godzinach, jeśli przeżelowało. Później jeśli ten etap nie nastąpił, bo nieprzeżelowane mydło będzie dłużej miękkie. Jeśli mydło podczas krojenia będzie się kruszyć to znaczy, że zwlekaliście zbyt długo. Jeśli nie macie pewności czy już się nadaje, wystarczy odkroić jedną kostkę i sprawdzić czy jest w porządku.

DOJRZEWANIE

Użyjcie po miesiącu, ale zostawcie koniecznie choć jedną kostkę na dłużej, żeby obserwować jak bardzo zmieniają się własności mydła w czasie. Po trzech miesiącach będzie już niezłe. Mydło zrobione prawidłowo, z dobrej receptury, można użyć już po pokrojeniu, bo pH powinno osiągnąć pożądany poziom. Niestety nie pH8 świadczy o możliwości używania mydła a jego dojrzałość. Leżakowanie to nie żaden chwyt marketingowy a konieczność. Z czasem kostka nabiera twardości, bo woda paruje. Struktura mydła się normuje. Mydło to sól i jej kryształy muszą się odpowiednio ułożyć. Ja przechowuję dojrzewające kostki w zamkniętym kartonie na szafie. Zadbajcie o suche miejsce, zacienienie i możliwość parowania wody. Karton jest idealny do tego.

dav
Fot. Mila Wawrzenczyk

Dlaczego nie 100% oliwkowe? Zbyt długo dojrzewa, ma nikłą pianę, jest maziste podczas użytkowania. To żadna trudność połączyć dwa oleje zamiast jednego w recepturze. Połączenie olejów kokosowego i ryżowego da twardą kostkę, dobrą pianę, kremowość i super trwałość. Co bardzo ważne dla początkujących nie trzeba będzie czekać na nie wieki, tylko miesiąc – to da się wytrzymać na początek. Później już nie robi różnicy 😉

Do dzieła, potem już tylko z górki 🙂 Jeśli macie jakieś pytania zapraszam do społeczności mydlarzy.

22 komentarze do “Jak zrobić mydło, Pierwsze mydło!

  1. Czy mogę część olejów zastąpić olejowym maceratem z ziół? Mam taki gotowy i chciałabym z nim zrobić mydełko. Macerat jest na oleju rzepakowym (wiem że nie najlepszy dla skóry, ale mam go tylko około 100 ml, za to ilość składników z ziół w nim jest ogromna). Jeśli można to jaką ilość oleju ryżowego/kokosowego mogę nim zastąpić? Następnym razem zrobię macerat na tych które podajesz 🙂

    1. Zastąp olej ryżowy, taką ilością ile wyjdzie wagowo oleju rzepakowego. Olej ryżowy i rzepakowy mają podobną liczbę zmydlania, więc nie musisz przeliczać w kalkulatorze, ale rzadko to tak działa 😉 Każdy olej jest dobry, tylko kwestia doboru do skóry i reszty składu.

  2. Dobra, super przepis, wszystko godne uwagi niemniej ja to najchętniej po prostu kupię takie gotowych 6 kostek! Jeśli jest taka możliwość to poproszę o krótkiego maila na podany adres internetowy. Z góry dziękuję.

    1. Nie sprzedajemy mydeł, dodajemy do zamówień 🙂

  3. Czy do tego mydła można dodać jakiś olejek? Zaczęłam czytać o olejkach ale to ogrom wiedzy i jeszcze nie potrafię się przez nią przedrzeć a chciałabym zrobić pierwsze pachnące mydełko na prezent.

    1. Tak, jeśli na święta to np. pomarańczowy olejek eteryczny, najlepiej foldowany, utrzyma się zapach.

  4. pokroilam moje pierwsze mydlo. mam karton, i nie wiem czy go wylozyc folią czy papierem.

    1. Papierem, mydło musi oddychać, karton można – trzeba zamknąć.

  5. Czy trzeba ten ług doprowadzać do wrzenia czy nie? Nic nie ma na ten temat 😒

    1. Olga, ług robi się zasypując wodę/płyn wodorotlenkiem. Nigdzie nie ma o grzaniu, bo przecież to wykipi, ług się chłodzi a nie podgrzewa. Skąd takie pomysły?

    2. Miła Wawrzenczyk, stąd, że jestem zielona w robieniu mydła, w artykule mówi się o schłodzeniu ługu, ale nic o tym, że to zachodzi reakcja, czyli mieszanka nagrzewa się i dlatego musi ochłonąć. Dziękuję za wyrozumiałość dla początkujących!!

    3. A to dobrze, bo już myślałam, że internety każą grzać. Ług robi się sam, wszystko co stanowi płyn inny niż woda należy chłodzić, ja mrożę zwykle, po to by ta reakcja była jak najmniej burzliwa 🙂

  6. Hej Hej. Mam pytanko. Zaraz będę robić pierwsze mydełko :D. Tylko zastanawiam się kiedy dodać konserwant aby mydło nie jełczało, lub ten osad nie wystąpił. Czytałam o kwasie octowym, mlekowym i cytrynowym….ale koniec końców nie wiem który dodać, ile i w którym momencie. Plissss pomóż!!!!!

    1. Bloga ukręcone trzeba czytać jak książkę, po kolei. Naprawdę, polecam – dużo się wyjaśni 🙂

  7. Czy dodając do tego mydła glinkę kambryjską muszę zwiększyć ilość reszty składników?

    1. Nie, po prostu ją rozprowadź dokładnie w olejach.

  8. Czy okulary są niezbędne podczas robienia mydła?

    1. Mi są niepotrzebne, to zależy od wyboru i komfortu każdego mydlarza.

  9. Czy zamiast oleju ryzowego mogę dać olej rycynowy rafinowany lub olej sezamowy?

    1. Nie. To zupełnie inne oleje – inne własności i właściwości nadawane kostce, inna liczba zmydlania.

  10. Czy z podanych proporcji można zrobić mydło zastępując olej ryżowy oliwą pomace? Chciałam też dodać troszkę cukru dla lepszej piany, czy może przy oleju kokosowym nie jest to już potrzebne?

    1. Można ale trzeba przeliczyć w kalkulatorze. Oliwa da mydło bardziej maziające się na mydelniczce. Możesz dodać cukru, będą większe bąble 🙂

Leave a Reply