Słona Piana – mydło na dualu.

Mydła solne się nie pienią. Bullshit. Parametry gotowego mydła zależą od składu tłuszczowego. Dodatków. Wieku mydła. Pamiętacie wpis o pianie? Jeśli nie to zerknijcie jeszcze raz.

Sól ma to do siebie, że zabija pienistość. Najprościej podnieść zawartość oleju kokosowego. A ten z kolei w recepturze z niezrównoważoną pielęgnacją może wysuszać. Sól również wysusza skórę, tak jak kapiel w morzu. Jednak jej wspaniałe właściwości wygładzające i likwidujące niedoskonałości, nie pozwalają z niej zrezygnować. Duża zawartość soli w mydle tworzy kostkę twardą, ciężką, trudną/ sztywną w użytku.

Jak to wszystko połączyć, żeby mydło nie suszyło, pieniło się i było wygodne w myciu?!

Receptura:

Receptura Słona Piana. Mila Wawrzenczyk

olej kokosowy – pienistość

Jest to jeden z częściej wykorzystywanych tłuszczów przez mydlarzy. Użyty w odpowiednim towarzystwie zapewni mocno pieniące się mydło, dodatkowo utwardzając je.

olej winogronowy – pielęgnacja

Lubię go najbardziej ze wszystkich tłuszczów podnoszących pielęgnację. Odpowiednio zakonserwowany (należy do nietrwałych, schnących) stworzy mydło wysoce pielegnujące.

masło shea – okluzyjna warstwa

Okluzja to jest takie coś, co pomaga zachować wodę w skórze. Zapobiega jej utracie, jednak to nie to samo co nawilżanie. Kocham bardzo.

dwa wodorotlenki – miękkość mydła

Mydła na dualu mają niską tzw. longevity po polsku długość życia, czyli znikają szybko z mydelniczki. Oczywiście za sprawą wodorotlenku potasu, który tworzy mydła w paście. Ponieważ tutaj dodałam 50%MT soli, mogłam sobie pozwolić na dual 1:1. Spójrzcie na recepturę, to kalkulator soapee. Wodorotlenki w proporcji 50%:50%. Co nie oznacza, że używamy ich gramowo tyle samo. To tylko obrazująca proporcja. Wodorotlenek potasowy wymaga innej ilości niż sodowy aby zmydlić to samo. Tak już jest z tymi substancjami. To coś w podobie szklanka soli i szklanka mąki. Niby objętościowo i proporcjonalnie tyle samo, a jak zważymy okaże się, że soli jest 300g a mąki 150g. Dlatego mimo założenia pół na pół, kalkulator wylicza nam inną wagę. Połączenie dwóch wodorotlenków w mydle solnym, da nam kostkę łatwiejszą w użyciu, niesztywną, rozmydlającą się lepiej.

sól – oczyszczanie, twardość i konserwacja

Dual 1:1, zwariowała, przecież to się będzie ciapać na mydelniczce. Ogólnie tak i to bardzo ale nie przy mydle solnym. Sól stanowi tu 50% masy tłuszczów. W tym 250g kala namak i 250g różowej himalajskiej. Sól utwardza mydło. Z solą himalajską to jest taka bujda trochę, bo różowa sól nie jest wcale wydobywana z okolic Himalajów (kala namak owszem). Druga sprawa, że nasza polska kłodawska też jest różowa – nigdy nie wiemy, której używamy dopóki nie przeczytamy etykiety. Sól konserwuje, ludzkość wie o tym od wieków. W takiej ilości jak najbardziej można powiedzieć, że konserwuje.

Po wlaniu do formy i podczas żelowania. Fot. Mila Wawrzenczyk

Masę wstępnie zblendowaną, taką co to już nie widać smug podzieliłam na dwie części. Jedna dostała 25%MT soli różowej himalajskiej drobnej – mielonej a druga 25%MT soli kala namak drobnej. Drobna sól rozpuszcza się podczas mycia, drapanie jest właściwie niezauważalne. Gruba sól nie ma zastosowania w mydle, innego niż dekoracja.

Podczas żelowania ukazał się ciemnoszary kolor pochodzący z kala namak. Ta sól zawiera siarczki żelaza, nadające jej takie zabarwienie. Po czasie jaśnieje. Oczywiście siarczki to też zapach siarki nazywany zgniłym jajem, palonymi zapałkami i tym podobne. Nie ma jednak niczego lepszego niż siarka stosowana w kosmetykach do skóry problematycznej, trądzikowej, z wypryskami bakteryjnymi, nadpotliwością. Ten zapach siarkowy umyka po pierwszym umyciu.

Jest piana w solnym mydle. Fot. Mila Wawrzenczyk

Polecam bardzo takie mydła, z solami które lubicie. Nie do korzystania na co dzień ale przynajmniej raz w tygodniu. 50% masy tłuszczów jest wystarczającym dodatkiem soli.

kwas cytrynowy

Dodałam do wody na ług po wodorotlenku. Tak mi się przypomniało, rozpuści się spokojnie, bo nie ma innej możliwości. W ilości 1%MT aby zapobiec osadom, bo sól niestety też je powoduje.

wiek mydła

To mydło ma 8 dni. Zobaczcie jak się pieni, jakie jest twarde. A jakie będzie po miesiącu, po dwóch czy po pół roku? Jeszcze bardziej będzie się pienić i nie wysuszać, bo sól mydlana się ustrukturalizuje. Będzie jeszcze twardsze, bo woda odparuje. Warto czekać na mydło.

Kroiłam po 3-4 godzinach, kiedy było jeszcze ciepłe, gorące nawet, czyli w trakcie żelowania. Nieprzeżelowane będzie się kruszyć i być może nie uda Wam się pokroić. Pilnujcie czasu krojenia.

A może tylko delikatniejsze solankowe?

5 uwag do wpisu “Słona Piana – mydło na dualu.

  1. Właśnie czekam aż tłuszcze i ług zrównają temp., i tylko rozmyślam co lepsze czy blok czy małe foremki 😉
    Dziękuję za inspirację i receptury tak podane, że faktycznie „mydło w każdym domu” jest na wyciągnięcie ręki❤️

  2. Witaj. Jak zwykle super mydełko i opis wykonania . Tak szczegółowy i ciekawy,że trudno się powstrzymać żeby nie zrobić. Twój mydłokrem to mistrzostwo świata, które w moim domu robi furorę.Korzystam z wielu Twoich przepisów z małymi modyfikacjami i zawsze wychodzą super.Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz