fbpx
BLOG TWARZ

Kto by pomyślał, że cień do powiek jest tak łatwy do zrobienia?

fot. Aleksandra Prasał

No właśnie, kto? Na pewno nie ja, gdyż tematowi przyglądałem się już wcześniej, ale zawsze wydawało mi się, że to za dużo zachodu, no i umówmy się, jako facet nie miałem nigdy za bardzo takiej potrzeby (aczkolwiek nadchodzą dziady, halloween i wszystko co najstraszniejsze, więc kto wie). Ostatnio jak może część z was już wie, ekipa Ukręcone powiększyła się o naszą pierwszą pracownicę, Olę.

Temat powrócił ostatnio w rozmowie, podczas mieszania nowych mik, które dostaną swoje kilka sekund w dalszej części posta, i wczoraj przy pierwszej próbie okazało się, że zrobienie cieni samemu nie jest absolutnie skomplikowane, więc dzisiaj konkrety. Co będzie potrzebne?

*węgiel jest tylko w czarnym cieniu.

Mieszanie proszków.


Biała glinka z tlenkiem cynku (i w przypadku czarnego cienia z węglem) tworzą swoistą bazę której zadaniem jest utrzymanie koloru na skórze przez dłuższy czas (w gotowych bazach do cieni do powiek najczęściej znajdują się takie składniki jak: stearynian magnezu, biała glinka, tlenek tytanu, tlenek cynku, allantoina). Z obserwacji Oli wynika, że cienie utrzymują się normalnie jak sklepowe, zarówno w wersji z bazą jak i bez.
Pierwszym etapem produkcji cieni jest mieszanie proszków. Od tego zależy w zasadzie wszystko, składniki suche trzeba po prostu dokładnie wymieszać żeby cień mógł być jednolity.

Pomarańczowy
Calendula Mica – 2.5g (26%)
Glinka biała – 6g (63% )
Tlenek cynku – 1g (11%)

Czerwony
Papaver Mica – 2.5g (26%)
Glinka biała – 6g (63%)
Tlenek cynku – 1g (11%)

Fioletowy
Glechoma mika – 3g (38%)
Glinka biała – 4g (50%)
Tlenek cynku – 1g (12%)

Brązowy
Typha Mica – 4g (50%)
Glinka biała – 3g (38%)
Tlenek cynku – 1g (12%)

Czarny
Alnus Mica – 6g (60%)
Glinka biała – 2g (20%)
Węgiel aktywowany – 2g (20%)

Prasowanie cieni.

Aby cień nabrał zwartej i zbitej struktury, dodajemy do niego odrobinę alkoholu, do konsystencji, która umożliwi nam sprasowanie go w pojemniczku. Proszki przesypujemy do docelowego opakowania, dodajemy odrobinę alkoholu, na tyle dużo żeby zwilżyć proszki, co ułatwi nam sprasowanie. Ola prasowała przez chusteczkę, w związku z czym nadmiar alkoholu został od razu odsączony. Reszta alkoholu odparuje pod warunkiem, że nie zamkniemy od razu pojemników po produkcji. Dodajemy również kilka kropel gliceryny. Na pojemności jak wyżej użyto 5 kropli na cień. Gliceryna zapobiegnie pękaniu i ułatwi rozprowadzanie na skórze. Całość nie zawiera wody, więc nie ma potrzeby stosowania konserwantu.

fot. Bartosz Beszterda

Zdjęcia nie oddają tak dobrze zielonego połysku brązowego cienia, oraz złotego w cieniu fioletowym, ale generalnie rezultaty są w miarę łatwe do przewidzenia poprzez wybór konkretnej miki.
Najfajniejsze chyba jest to, że w zasadzie można samemu stworzyć piękną paletę dostosowaną stricte do siebie. Całość jest banalnie prosta, Eksperymentujcie i dawajcie znać o rezultatach waszych eksperymentów 🙂

fot. Bartosz Beszterda

Pomarańczowy i czerwony to nowe kolory mik dostępne niebawem w sklepie. Nazywaja się Calendula i Papaver 🙂

Leave a Reply

%d bloggers like this: