Pierwsze kroki – sprzęt

Do zrobienia mydła nie potrzeba wiedzy tajemnej. To jedna z najprostszych reakcji chemicznych, choć niektórzy nazywają ją magią. Kwas+zasada=sól. Wystarczy połączyć 😉

Nieprawdą jest, że potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, przeważnie wystarczą naczynia, pojemniki, mieszadła, foremki itp. które mamy w domu. Oto one:

Naczynie do robienia ługu.

Najwygodniejsze będzie o pojemności 400-500ml. Tyle ługu nie zdarzy nam się raczej zrobić na jeden raz 😉 Ze względu na żrące właściwości roztworu wodorotlenku bezpieczniej zostawić duży zapas wolnego miejsca w naczyniu np. w razie przechyłu czy też wygodnego przenoszenia. Najlepiej żeby miało ucho do przenoszenia.

Jeśli wybierzemy naczynie szklane możemy użyć słoika. Nie jest to najlepszy wybór, bo słoiki są wykonane ze szkła mało odpornego na substancje chemiczne i wahania temperatur, wykonane z wadami – bąbelki powietrza, łączenia, rysy. Po kilku użyciach może po prostu pęknąć i narobić szkód. Dlatego jeśli zdecydujemy się na szkło wybierzmy zlewkę laboratoryjną. Są wykonane z odpornego szkła borokrzemowego i posłużą długo. Można je kupić za kilkanaście złotych w sklepie internetowym albo stacjonarnym.

Można też użyć naczynia z PP polipropylenu lub PE polietylenu. To popularne plastiki w gospodarstwie domowym. Oba odporne na temperaturę ale słabo odporne na ług i jego temperaturę. PP lepiej radzi sobie z roztworem wodorotlenku sodu, a PE lepiej z roztworem wodorotlenku potasu. Jednak podobnie jak słoiki są nietrwałe i co najwyżej do kilkukrotnego użycia. Nie polecam – niech odmierzają mąkę i mleko 😉

250_8567681775953f5532a0f1
Mój wybór zlewka niska z uchem (alchemik.pl)

Mieszadło do ługu.

Polecam bagietkę szklaną, bo jest niezniszczalna. Oczywiście można użyć drewnianych pałeczek do sushi czy bambusowego patyczka ale będzie to użycie jednorazowe. Pamiętajcie aby kupić bagietkę choć w 1/3 wystającą poza naczynie. Dostępne w tych samych sklepach co zlewki.

19896
alchemik.pl

Waga.

Elektroniczna waga na baterie, z dokładnością do 1g. Bez wagi nie może być mowy o robieniu mydła. Żadne odmierzanie na szklanki, wiadra i  kieliszki nie wchodzi w grę. Wodorotlenek sodu wymaga precyzji, dlatego bez wagi nie zrobimy prawidłowo mydła.

Naczynie do topienia tłuszczów.

Będzie jednocześnie naczyniem, w którym powstanie mydło, czyli wlejemy do niego ług. Możemy użyć miski czy garnka emaliowanych, stalowych, naczynia plastikowego z uchwytem (analogicznie do naczynia na ług – nie wytrzyma zbyt długo, choć dłużej). Ważne żeby było odpowiednio duże aby pomieścić tłuszcze i ług oraz było dla nas wygodne przy przelewaniu masy mydlanej do formy. Nie można używać naczyń teflonowych, z metali innych niż stal, szczególnie aluminiowych. Szkła również nie polecam, bo po pierwsze skąd wziąć takie duże a po drugie może pęknąć podczas blendowania. W przypadku wybrania metody HP czyli na gorąco lub robienia mydła potasowego można pokusić się o zakup wolnowaru ale nie jest to niezbędnik.

Blender.

Oczywiście bez niego da się zrobić mydło, tylko przy pomocy łyżki (z pewnymi wyjątkami) będzie to trwało godzinami 😉 Może mieć niską moc, ale dobrze żeby miał stopniowaną prędkość. Polecam stalowe końcówki – łatwo jest je umyć i zneutralizować. Nie wchodzą w reakcję z niczym, czego o plastikowych powiedzieć nie można. Zmyć marchewkę z białej plastikowej końcówki – graniczy z cudem, a co dopiero barwniki używane do mydeł 😉

Formy.

Temat rzeka 🙂 Nada się wszystko co jest drewniane (te należy wyłożyć papierem do pieczenia, grubą folią), silikonowe, z mocnego plastiku, pleksi. Użyj pudełka po lodach, skrzynki po winie, kartonu po soku lub kup dedykowaną formę dla mydlarzy. Forma nie może być metalowa, szczególnie aluminiowa, bo wejdzie w reakcję z mydłem. Przy używaniu kartonów po sokach (tetra pak) trzeba zwrócić uwagę czy warstwa powlekająca, oddzielająca produkt od warstwy aluminium nie jest uszkodzona. Forma drewniana pozwala oddychać mydłu i szybciej odparowywać wodę. Silikonowe dają mnóstwo możliwości dekoracyjnych.

dav
Fot. Mila Wawrzenczyk

Krajalnica.

Jeśli jako formy użyjemy kartonu albo dużej skrzynki drewnianej czy keksówki silikonowej – mydło trzeba będzie pokroić. Niezbyt gruby, duży nóż tzw. szefa i linijka wystarczy 😀 Można też użyć falowanego noża do warzyw, kupić krajalnicę do mydła, w której częścią tnącą jest struna lub ostrze, skrzynkę uciosową w sklepie budowlanym. Ograniczeniem, tak jak w przypadku form jest wyobraźnia.

Ajustable-de-múltiples-funciones-prácticos-de-madera-fabricación-de-jabón-jabón-cortador-herramientas-font-b-pro
aliexpress.com
skrzynka-uciosowa-drewniana-300-x-65-x-60-mm
e-rolmet.pl

Ubiór ochronny.

Okulary – zwykłe okulary ochronne do kupienia w sklepie budowlanym. Dobrze jest je przymierzyć żeby pasowały i nie zsuwały się z głowy. Rękawice – wybór jest ogromny. Trzeba szukać takich, które są odporne na alkalia. Jednorazowo wystarczą te używane do sprzątania. Bardzo ważne żeby były dobrze dopasowane do dłoni, lepiej zbyt ciasne niż za luźne. Można też zaopatrzyć się w fartuch laboratoryjny 🙂

Pomocnicy.

Nieocenionymi są szpatułki silikonowe – genialnie wygarniają resztki masy mydlanej z naczynia. Termometr taki ze szpikulcem jak do wędzenia lub pieczenia w piekarniku – do mierzenia temperatury roztworu wodorotlenku i tłuszczów. Patyki do szaszłyków, pałeczki do sushi, zagięty drut – do robienia wzorów. Butelki z dziubkiem, rękawy z końcówkami – te do kremów – do dekoracji. Pieczątki gotowe do ciastek lub na zamówienie, literki do odciskania w mydle napisów. Nawet elementy od ciastoliny czy inne skarby z pokoju dziecięcego 🙂 Paski do mierzenia pH gotowego mydła.

dav
Uwaga na pomyłki w kolejności liter 😉 Fot. Mila Wawrzenczyk

Najważniejszy sprzęt potrzebny do mydlenia to SPOKÓJ. Jeśli nim dysponujemy nie stanie się nic złego i mydło zawsze wyjdzie.

Tak to wygląda pokrótce. Tak naprawdę sami dobieramy sobie sprzęt według potrzeb i możliwości. W starożytności blenderów nie znano a jednak mydła powstawały, więc do dzieła!

Kocankowe

Jedno z moich ulubionych ziół. Kocanki piaskowe Helichrysum arenarium rośnie pospolicie w całej Polsce i jest objęte częściową ochroną gatunkową. Z tego powodu najlepiej kupić kwiat Flos Helichrysi w sklepie zielarskim, internetowym lub aptece. Można też pokusić się o uprawę z nasion, sadzonek lub przez kłącza.

Illustration_Helichrysum_arenarium0

Surowcem zielarskim jest ziele i kwiat. Ja ze względu na pożądany słoneczny kolor wybieram sam kwiat. Kluczową substancją są chalkony – rozpuszczalne w tłuszczach i alkoholach. To one nadają ciepłą barwę i słodki zapach mydłu, do którego użyjemy maceratu olejowego z kwiatu kocanki. Ponadto zawiera flawonoidy, naryngeninę, kemferol, apigeninę, luteolinę i kwercetynę, kwasy fenolowe (kawowy, syryngowy, protokatechowy, kumarowy), garbniki, fitosterole (kampesterol, beta-sitosterol), hydroksykumaryny (umbeliferon, eskuletyna, skopoletyna), olejek eteryczny, barwniki (arenol, homoarenol), ftalidy (5,7-dwuhydroksyftalid), trójterpeny (kwas ursolowy). To bogactwo substancji daje działanie przede wszystkim antyseptyczne – w ujęciu kosmetycznym.

dav
Fot. Mila Wawrzenczyk

Do rzeczy 🙂

Głównym składnikiem mydła będzie oliwa z wytłoczyn oliwek i to na niej robimy macerat. Kwiatostany spryskujemy alkoholem, odstawiamy pod przykryciem na pół godziny. Następnie zalewamy oliwą tak aby została ok. centymetrowa warstwa nad kwiatami. Zakręcamy i wkładamy do kąpieli wodnej o temperaturze wody nie przekraczającej 80 stopni. Pichcimy przez ok. godzinę, wyłączamy i zostawiamy do ostygnięcia. Przecedzamy i otrzymujemy cudnie ciepło pachnący wakacjami macerat.

Receptura – mydło kocankowe – metoda CP czyli na zimno

720g oliwy z wytłoczyn oliwek – pomace – macerat z kwiatu kocanek (72%)

220g oleju kokosowego rafinowanego (22%)

30g oleju z pestek winogron (3%)

30g oleju rycynowego (3%)

280g wody (28%)

137g NaOH – co da nam przetłuszczenie 5%

Robimy ług i roztapiamy tłuszcze, studzimy do temperatury 30-35 stopni. Mydła ziołowe na maceratach, naparach, czy tylko z dodatkiem ziół wymagają niskiej temperatury łączenia. Macerat ziołowy najlepiej dodać już po wstępnym wymieszaniu ługu i pozostałych tłuszczów. Ponieważ receptura zawiera dużą część tłuszczów płynnych (właściwie cała, bo olej kokosowy w temperaturze pokojowej jest półpłynny) blendując, nie czekajcie na ślad mydlany. Jak tylko utworzy się jednorodna, nierozdzielająca emulsja przelewajcie do formy. Nie trwa to długo, trzeba mieszać i blendować naprzemiennie ze względu na redukcję wody. Mydło można kroić po ok. 6-8 godzinach. Dodatek oleju z pestek winogron i rycynowego powoduje, że mydło jest plastyczne, łatwo się kroi i nie kruszy.

Kocankowe będzie dojrzewało dłużej. Podobnie jak marsylskiemu trzeba dać mu ok. 4 miesięcy. Jednak warto czekać, bo odwdzięczy się delikatnością i słońcem w zimowe dni.

Miłego kręcenia 🙂

 

Źródła:

Prof. Dr. Otto Wilhelm Thomé Flora von Deutschland, Österreich und der Schweiz 1885, Gera, Germany

rozanski.li Kocanki jeszcze kwitną. Helichrysum (Flos Helichrysi = Flores Stoechados) w fitoterapii

Dz.U. z 2014 r. Nr 0, poz. 1409 – Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej roślin