fbpx
BLOG CHEMIA/TECHNIKA PIERWSZE KROKI

Mydło potasowe na zimno. Bazowe.

Nie lubię mieszać, grzać, pilnować. Nie i już, bo to nudne jak diabli. U nas to nowinka, ale nie krajach, gdzie domowi mydlarze robią mydło dużo dłużej. Na początku nic się nie dzieje, potem rozwarstwia się po każdym blendowaniu. Oblepiony blender chlapie po blacie. Potrzeba zbyt dużo uwagi. Zupełnie niepotrzebnie, bo można zrobić mydło potasowe na zimno, bez blendera, grzania i uwagi.

nie, to nie pomyłka, mydło potasowe na zimno

Wiecie co sprawia, że pasjonuję się mydłem. To, że jakbyśmy nie nazwali procesu jego tworzenia – magia! Jak bardzo byśmy nie starali się nad nim zapanować – niepokorne! A mydło i tak zrobi co trzeba i wykorzysta możliwości przez nas dane zgodnie z niczym innym jak tylko z procesem chemicznym. Tylko i aż 🙂

Pokaże Wam trzy receptury na mydło potasowe na zimno. Są identyczne pod względem saponifikacji, bo zawierają tylko oleje. Różnią się ilością wody, o tym za chwilę. Otrzymamy jasne, bazowe mydło, które można wykorzystać na wiele sposobów i oczywiście łączyć ze sobą, jak każde mydło potasowe.

receptura #1

  • 210g oliwy z wytłoków (70%)
  • 75g wody (25%)
  • 65g KOH (co da przetłuszczenie ok. 1%)

receptura #2

  • 78g wody (20%)
  • 69g KOH (co da przetłuszczenie ok. 1%)
  • 30g wódka lub 15g spirytus

receptura #3

  • 64g wody (21%)
  • 64g KOH (co da przetłuszczenie ok. 1%)

Postępujemy standardowo. Ług i tłuszcze łączymy kiedy osiągną zbliżoną temperaturę, choć w tym wypadku ług może mieć sporo wyższą. Nie ma to znaczenia jak przy mydle sodowym na zimno. Ja łączyłam w okolicach 45 stopni ługu a tłuszcze były tylko ciepłe. Bądźcie ostrożni, bo wodorotlenek potasu jest bardziej reaktywny niż sodowy, co jeszcze pogłębia redukcja wody.

Żadnych blenderów, żadnego grzania i pilnowania. Można zrobić na poczekaniu małą ilość np. ze 100g tłuszczów, bo wystarczy drewniany patyczek do mieszania mydła potasowego na zimno.

Po prostu łączymy i odstawiamy w bezpieczne miejsce. Gdziekolwiek, byleby poza zasięgiem ciekawskich. Tylko opary są niebezpieczne, sam proces zmydlania już nie. A tam się dzieje 🙂

Najpierw gładki budyń.

dav
Po 5 minutach od połączenia. Fot. Mila Wawrzenczyk

Następnie standardowe rozwarstwienie.

dav
Po 30 minutach, moment na dodanie alkoholu jeżeli chcecie przyspieszyć i mieć ładny zapach. Fot. Mila Wawrzenczyk

Potem zaczyna się grzać (samo!) i żelować.

dav
Gotowe. Fot Mila Wawrzenczyk

Po 45 minutach mamy gotowe mydło potasowe na zimno, pH około 8, które samo sobie poradziło 🙂 Stwórzcie własną recepturę!

bardzo ważna zasada – zawartość wody

Podczas podgrzewania mydła potasowego woda paruje, dlatego potrzeba jej więcej, czasem musimy uzupełnić, bo nie można ruszyć mieszadłem. A tutaj nic nie paruje dlatego wodę należy zredukować. Przy recepturze z olejami płynnymi jest to przedział 21-25%. Wszystko zależy od tego jaką konsystencję chcemy uzyskać. Przy niższej zawartości wody otrzymamy mydło maziste i zwarte, takie jak zwykle. Więcej wody, czyli ta górna granica, da nam mydło galaretkowate i rzadsze. Ja wolę to drugie, szczególnie przy bazowych mydłach potasowych, bo łatwiej domieszać do niego glinki, peelingi, oleje itp. Jeśli korzystamy z receptury z masłami należy dodać 25-33%. Ilość wody zwiększamy proporcjonalnie do ilości maseł, czyli tłuszczy stałych w temperaturze pokojowej. Oczywiście zamiast wody można użyć wszystkich innych płynów stosowanych w mydle. Wodę należy też zawsze zwiększyć o wagę kwasu i dodatkowego wodorotlenku, te proszki potrzebują wody tyle ile same ważą.

im wyższe przetłuszczenie, tym zmydlanie trwa dłużej

Nawet do kilku dni. Dlatego nie ma sensu ustawiać go wysokim od razu, bo będziemy dłużej czekać, a chodzi o to aby w końcu odczarować złożoność robienia potasówek. Spróbujcie zrobić niskoprzetłuszczone 0-1% a do gotowego mydła dodajcie mega tłuszczów i innych dodatków ale dopiero na drugi dzień. Prościej się nie da 🙂

Czas zmydlania mydła potasowego na zimno zależy też od rodzaju tłuszczów, więc jeśli nie będzie chciało żelować błyskawicznie, bądźcie cierpliwi, tak ma być. Mimo wydłużonego czasu, dojdzie do skutku. Jeśli nie jesteście cierpliwi, podgrzejcie oporne mydło. Zależy też od dodatku alkoholu, o tym i o zapachu mydła poczytajcie tu.

Ja wymyśliłam sobie potasowy peeling z glinką czerwoną, olejem macadamia, olejkiem eterycznym jagodlin i korundem. Jagodlin to piękniejsza wersja popularnego ylang ylang, pozyskiwana z pierwszej frakcji destylacji. Ma najbardziej kwiatowy zapach.

dav
Propozycja podania 😉 Fot. Mila Wawrzenczyk

Do dzieła mydlarze :*

102 komentarze

  1. Zrobiłam mydło z następujących proporcji: 250 g oleju kokosowego, 63 g wody i 54 KOH. Powstało gęste białe mydło, pH ok 8. Chciałam żeby to było mydło w płynie/szampon. Co powinnam zrobić? Przez biały kolor mam wątpliwości czy olej się zmydlil

  2. Tak się jeszcze zastanawiam czysto teoretycznie (co pewnie sprawdzę, jeśli nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi 🙂 )
    Ustawiłam poziom wody na 33% (chciałam jak najmiększe, żeby łatwo rozpuścić do formy płynnej) i wyszedł mega mięciutki żel, jak pianka. A czy jak ustawię wodę na 50-60% to czy od razu wyjdzie mi półpłynne, czy nie wyjdzie wcale? Nie przereaguje czy coś w tym stylu? Czy będzie się trudniej zmydlać? Nie wiem w sumie co się może wydarzyć.

  3. Ja właśnie zrobiłam potasowe na zimno (pierwsze było aleppo dzień wcześniej, więc doświadczenie żadne 🙂 ). Wymyśliłam sobie z oleju konopnego, laurowego, rycynowego i masła aloesowego (ustawiłam przetłuszczanie na 1%, bo bałam się na zero i że po dodaniu tłuszczów potem będzie jełczeć). W takich proporcjach, żeby było trochę myjące, dobrze pieniące i mocno nawilżające 🙂 dodałam odrobinę kwasu cytrynowego i wódki i wyszło super i reakcje zachodziły dobrze (żelowanie trwało może 2 godziny, pomogło energiczne zamieszanie łyżką jak już zaczęło żelować). Wyszła bardzo mięciutka pasta z pH 8 po jednej dobie. Myje super i skóra jest fantastyczna po nim.
    Teraz poczekam kilka dni i zaleję wodą, żeby mieć mydło w płynie (bo takie było założenie, a nie chciałam robić nic na gorąco, żeby nie tracić składników z olejów).
    Dzięki za inspirację 🙂 Następny będzie żel do naczyń i pewnie coś do prania i na bierząco mydło w płynie (zrobiłam małą porcję na próbę i tak będę robić w miarę kończenia się).

    1. Pytam jak zrobić mydło w płynie z mydła bazowego z przepisu na tej stronie 🙂 Podajesz, że to mydło ma przetłuszczenie 1%. A z tego, co czytałam, to takie do mycia się powinno mieć około 10 % żeby nie wysuszało itd. A robiąc mydło w płynie polecasz rozpuścić dwie części mydła w 1 części wody. Więc nie wie gdzie dodać olej. Do porcji mydła, czy wody. Ale ok. Popróbuję i zobaczę, co mi wyjdzie 😁

    2. Katalein, nie wiem czy przetłuszczenie na poziomie 1% nie wystarczy, ponieważ nawilżanie (wartość z kalkulatora) jest bardzo wysokie, powyżej górnej optymalnej granicy. Umyłam nim ręce i są bardzo delikatne i nawilżone (w przeciwieństwie do umytych kupnym ekologicznym mydłem w płynie). Myślę, że chodzi też o to, żeby cały ług przereagował (dlatego nie ustawiam na 0, bo mam za mało doświadczenia i nie idealnie precyzyjną wagę i nie chcę, żeby było drażniące).

  4. Czy jak połączę składniki, to mam zakręcić słoik i zostawić i nie mieszać? Pierwsze mydło z tej receptury (rzepak), tak zrobiłam, rozdzieliło się. Na drugi dzień zamieszałam, powstały białe grudy. Drugie mydło (słonecznik) po jakimś czasie (ok. 30 min. – 1h) zamieszałam i teraz mam część płynną, część w postaci żelu, a część kremową. Ma ciepło, siedzi pod kaloryferem, owinięte ściereczką, grzało też. No i nie wiem już, gdzie popełniam błąd, że te mydła mi nie wychodzą 🙁

  5. A jeszcze miałam dodać, że zrobiłam to mydło tak, że do gorącego ługu dodałam olej kokosowy, który się w tym lugu rozpuścił. Potem do tej mieszanki dodałam oliwę i rycynowy. Bo z lenistwa nie chciało mi się osobno podgrzewać olei, a skoro piszesz, że trzeba szukać i próbować… 😉No i wyszło! Bosko 🤩

    1. O! Widzę, że uzupełniające komentarz się dodał, a pierwszy nie 🤣 W każdym razie pisałam, że zrobiłam dziś z tego przepisu swoje pierwsze w życiu mydło. Twój przepis najbardziej do mnie przemawiał. Chciałam takie podstawowe potasowe, bo potrzebuję do celów ogrodniczych. Ale oczywiście będę eksperymentować dalej i robi myślą do mycia, szampony, płyny do naczyń… Super zabawa z tym! ☺️
      Moje pytanie odnośnie robienia mydła w płynie: Jeśli biorę 100 g bazy, to oleje, aloesy itp. mają być wliczone w te 50 gram płynu do rozcieńczenia? Czy daję 50 g wody i potem 10 g oleju i jeszcze aloes na przykład? Nie chcę, by było potem za mało mydła w mydle! 🤭

    2. Ok. Fajnie piszesz, ale sprawy, które są dla ciebie oczywiste, dka laików nie są… Więc proszę wytłumaczyć jak krowie na rowie 🙏 Oleje mam dodać do mydla i wtedy liczyć to jake te bazowe mydlo, które będę rozcienczac? I jak chce dodać aloes, to dodaje go do wody i wtedy biorę te 50 g roztworu widnego aloesu, że sie tak wyrażę i dodaję do 100 gram mydła z tłuszczami wymieszanego? Dobrze kombinuję, czy nie? 🤔

    3. Ja nie rozumiem do końca o co mnie pytasz, po prostu. Mydło bazowe, to mydło bez dodatków i jego waga jest wyjściowa o to biega 🙂 ? Przeczytaj o przetłuszczeniu w mydle. Co dodajesz potem to już poza wagę wyjściową. Aloes to woda, więc czy to będzie pół na pół z wodą czy nie wiem łyżeczka, to wszystko w wagę wody do rozpuszczenia się liczy, więc jeżeli chcesz dodać 100g płynu do mydła, to tak, aloes + woda.

  6. Hej! Zrobiłam i ja! Moje pierwsze w życiu mydło i twój przepis najbardziej do mnie przemawiał. I udało się! 😀 Ma co prawda na razie pH raczej około 9-10, ale co tam – chodziło mi o prawdziwe mydło potasowe do ogrodu. Tam pH nie jest takie ważne, bo będzie to tylko dodatek. A pewnie do jutra i tak spadnie, co? 😁
    Oczywiście będę z tego produkować mydło w płynie też, a potem spróbuję zrobić też szampon. Ale to z octem trzeba raczej, nie?
    No i składniki na sodowe też mam. Będę działać dalej! I pewnie też podpytywać od czasu do czasu 😉
    O! Już pierwsze pytanie – jeśli robię mydło w płynie, powiedzmy że 100 g bazy, to te różne dodatki (oleje, aloesy…) wchodzą w skład tych 50 g wody do rozpuszczania? Czy 50 g wody PLUS olej PLUS aloes? Nie chce, by było za mało mydła w mydle finalnie 😳
    Dzięki za ten przepis! Pozdrawiam, Kasia

  7. Hejka! Korzystam z Twojej strony co rusz i z wdzięczności za wszystkie cenne informacje padam do nóg! 😁 Nieśmiało przystepuję dziś do pierwszej próby z mydłem potasowym. Fascynuje mnie, ze będę tu mogła wpakować rożne farfocle z moich maceratow, których zawsze żal mi się pozbywać. Mam jednak watpliwości, czy one jakoś powinny być – w sensie kolejności dodawania, czy ilości, uwzględnione w recepturze… No i, co za tym idzie, czy taki potasiak potrzebuje jakiejś konserwacji? Czy taka nawloc dodana do budyniu nie będzie potem w mydle zwyczajnym psujem?

    1. Aniu, nie będzie, tylko trzeba dobrze zblendować, najlepiej (dla początkujących) jeszcze z olejami i dopiero na to ług. Nawłoć to akurat jeszcze podniesie trwałość. Zobacz wpis o konserwacji w mydle 🙂

  8. Mila, a jak przechowywać mydło potasowe, do którego doda się olejów nierafinowanych np. konopny, z czarnuszki?

  9. Mam problem z moim mydłem. Po 7 dniach nadal ma wysokie ph. Mierzyłem paskiem i wyszło w okolicach 14. Nie wiem czy czas dojrzewania zależy od ilości, czy nie, ale zrobiłem kilogram i dojrzewa w zakręconym dużym słoiku. W tej chwili ma mleczny kolor i jest bardziej sypkie niż żelowe (po nabraniu łyżką rozpada się na duże kawałki). Czy jest to jeszcze do odratowania?

    1. Super 🙂 a jak najlepiej podgrzewać? Jaka temperatura i jak długo? Trzeba blendować lub mieszać?

  10. Wszystko przeczytałam i po mału sie zbieram do produkcji, ale nie do kobca rozumiem jak potem wykować z tej gestej masy mydło w płynie? Bo taki jest mój cele potrzebuje dobrych mydeł w płynie

  11. Witaj Mila,
    wielkie wyrazy uznania za wiedzę, którą się tutaj dzielisz; pracę, którą wkładasz w ten blog i cierpliwość do niewiedzących:). Naprawdę świetny blog! Ja jestem jedną z tych właśnie niewiedzących. Dzisiaj po długim czasie spoglądania na składniki, odważyłam się popełnić pierwsze, własne mydło. A że koniecznie chciałam potasowe, rzuciłam się na Twój przepis na bazę. No i chyba wyszło, ale proszę o rozwianie jeszcze moich wątpliwości. Mydło ma ph ok. 9, nie szczypie w język ( taka próba bo nie jestem pewna czy właściwie przeprowadziłam test papierkiem. Tutaj pytanie – jak właściwie przeprowadzić test za pomocą papierków?
    Inna wątpliwość – czy można przegrzać mydło? Ponieważ mam wrażenie, że moje jest w tej chwili mniej szkliste niż Twoje wygląda na zdjęciu. A stało się takie kiedy chciałam je dogrzać a szkliło się pięknie, tylko ph było wysokie i są miejsca w masie, ciemniejsze i jakby bardziej przeźroczyste.
    Ostatnie pytanie dotyczy wzbogacania bazy. Rozumiem, że musi odpocząć kilka dni – ale zniosę chyba jajko do tego czasu:). Wyczytałam też tutaj, że aby zrobić żel należy eksperymentować i zacząć od proporcji 1:0,5 – pytanie – czy woda destylowana i zimna, czy należy wszystko podgrzać?
    Dodatek % oleju w zależności od przetłuszczenia jakie chcemy osiągnąć, ale co w sytuacji jeśli chcemy dodać olej do mydła w żelu? Bierzemy pod uwagę wagę samej bazy, czy gotowego żelu?
    ostatnie na tę chwilę pytanie w jakich proporcjach dodajemy inne składniki, np. glinki, korund zapachy o których tutaj pisałaś robiąc peeling, glicerynę znalazłam wyżej w odpowiedziach. Czy jest jakaś żelazna zasada, której należy się trzymać, czy też można wmieszać inne składniki w dowolnych ilościach?
    Przepraszam za długość tego wpisu i proszę o wyjaśnienie, bo prawdę mówiąc mam wrażenie, że im więcej czytam, tym mniej wiem.
    Pozdrawiam serdecznie.

  12. Mila, mam przekręconą przez maszynkę pokrzywę (chciałam z niej sok wycisnąć, ale nie dało się). Czy mogę ją dodać do takiej bazy? Jeśli tak to kiedy czy do budyniu, czy dać mu odpocząć i drugiego dnia (pokrzywa w lodowce). Ja nowa w temacie i zielona jak ta pokrzywa…

  13. A jest jakaś receptura bez oleju rycynowego, najchętniej coś z shea? Moja skóra bardzo nie lubi rycynowego i obawiam się, że w mydle będzie to samo.

  14. Dwie godziny już stoi i myśli moje pomace + kokos. Jak do rana nie ruszy to spróbuję podgrzać, tylko właśnie, w jakiej temperaturze podgrzewać? (myślę o dogrzaniu w piekarniku)

  15. Witaj Mila, wlasnie robi sie moje pierwsze mydlo potasowe na zimno wg Twoich wskazowek. Troche mu to wolno idzie bo z oleju rzepakowegom ale idzie 🙂 Mam pytanie, czy takie mydlo na zimno jak tutaj mozna zrobic z octem? Do wlosow lub czyszenia?
    Teraz glupie pytanie: czy mozna dodac octu do gotowego mydla czy to bez sesu?

    1. Można zrobić z octem. Kwasów nie można dodać do gotowego mydła, bo nastąpi coś na kształt reakcji strącania i mydło przestanie być detergentem.

  16. Mila, jak Ci wyszło to 25% wody w pierwszej recepturze, bo jakbym nie liczyła Twojej receptury to wychodzi 17% wody? To ile w końcu ma być tej wody i KOH względem całej receptury?

    1. Joasiu 300×0,25= 75g. W mydle zawsze stosunek do MT, bo to stała, masa całego mydła nie jest stała – paruje woda. Dlatego stosujemy obliczenia względem masy tłuszczów 🙂

  17. Miła czy mogę do takiego dodać po kilku dniach zblendowane płatki róży? Jeśli tak to jakie żywe czy suszone? A farfocle z maceratów można zmielić i dorzucić?

  18. Hej, chciałam się upewnić – wodę zawsze podajesz jako % olejów? W kalkulatorze jest jeszcze opcja jako „lye concentration”. 🙂

  19. Zrobiłam mydło wczoraj po południu, przestało sobie całą noc, rano zrobiłam zap test i kopie straszliwie. Da się je jeszcze uratować? Wygląda zupełnie jak to na zdjęciach. Użyłam 150g oleju kokosowego, 350g oliwy z oliwek, 125g wody, 115g lye – tak mi wyliczył kalkulator przy 25% wody. Będę bardzo wdzięczna za pomoc…

    1. Nic nie trzeba ratować, sprawdź jeszcze jutro i pojutrze. Poza tym pamiętaj, że to jest 1% przetłuszczenie, ma prawo być niefajne dla skóry i śluzówek o zgrozo 😉 To tylko baza.

  20. Zbrązowiało okrutnie, ale chyba daje radę. W każdym razie konsystencja się ujednoliciła 😁
    Grzeję dalej!

  21. Nie udało się. Wyszła mi woda z farfoclami 😞
    Da się to jeszcze uratować? Może powinnam zacząć grzać? Czy kibelek i drugie podejście?

    1. To tak nie ma, że się może nie udać 🙂 Podgrzej, zblenduj, trzymaj w cieple – może być słoik z mydłem w garnku z wrzątkiem. Zrobi się zobaczysz. Prawdopodobnie temperatura spadła zbyt szybko i nie zaskoczyło.

  22. A czy gdybym z takiego gospodarczego chciała zrobić szampon… też trzeba dodać oleju czy wystarczy wodą rozcieńczyć? Bardzo mnie kusi spróbować a jestem na samym początku moich przygód i nie wiem czy te gospodarcze na skórę głowy będą ok czy trzeba je jakoś złagodzić… A mydło wyszło Ci rewelka! <3

  23. Czy mogłabyś podać proporcje jakie muszę mieć do zrobienia mydła gosp. kokosowego na zimno? Olej kokosowy woda i Koh. Chcę zrobić swoje pierwsze mydło ale nigdzie nie mogę znaleźć ile czego muszę dać gdy chce wykonać je na zimno. Z góry dziekuje

  24. A jeżeli chciałabym zrobić z takiego mydła mydło w płynie to co powinnam zrobić i w jakich proporcjach? I jeżeli chcę je używać do mycia twarzy to też przetłuszczanie 1%?

    1. Nie, do twarzy powinno być przetłuszczenie w okolicach 10%, więc do tego gotowego bazowego np. 100g należałoby dodać 10g fajnego oleju.
      Mydło w płynie to nic innego jak rozpuszczone potasowe, na początek proponuję 100g mydła plus 50g wody i obserwować konsystencję. Jeśli za gęste to można nadal rozcieńczać ale już ostrożnie, że by jednak pozostało w formie żelu. Można dodać tak samo oleju, gliceryny do 5%, można rozpuścić w naparze zamiast wodzie, dodać żelu aloesowego. Naprawdę według upodobań i potrzeb 🙂

  25. Skoro można z tym samym efektem i znacznie mniejszym nakładem pracy zrobić mydło potasowe metodą na zimno, to dlaczego 90% mydelników robi je metodą na zimno? 😉

  26. Twarda jesteś 🙂 Dodałam alkohol i już miałam nadzieję, jak się wszystko wzburzyło, ale niestety efekt był taki, że ta „cięższa” warstwa stwardniała i miała konsystencję kaszy jaglanej, a na niej tłuszcz. Mam wrażenie, jakby wodorotlenek wszedł w reakcję tylko z częścią tłuszczu, reszty nie przyjmował.

  27. Zagrzałam wczoraj mocno i do dziś niewiele się zmieniło, chyba nie ma szans 🙁 Szkoda tylko tego tłuszczu :-/
    Już mam chrapkę na Twoje mydło gospodarcze, mąż mnie chyba z domu wyrzuci 🙂
    Pozdrawiam

    PS Bardzo fajny blog, fajnie opisane szczególnie niezrozumiałe dla mnie reakcje kwasów w mydle czy soda + ocet, kiedy myślałam, że jedno neutralizuje drugie 🙂 Cóż, z chemią mi nie po drodze 😉

    1. Ki diabeł tak mąci, bo wszystko ok i receptura i reszta. Dasz mu jeszcze szansę i pogrzejesz wlewając kieliszek wódki?
      Dziękuję 🙂

  28. A ja zrobiłam dziś mydło gospodarcze metodą na zimno i od kilku godzin stoi rozwarstwiony płyn z tłuszczem i nic się nie dzieje 🙁 500 g oleju rzepakowego, 200 g oleju kokosowego, 175 g wody i 160 g KOH. Temperatura łączenia: ług 45-46 st, tłuszcze 42-43 st. Co poszło nie tak?

    1. Mialam taka sama sytuacje ale podgrzalam i ruszylam blederem przez 5 sekund i mialam mydlo 🙂

  29. witam! postanowiłam, że moje pierwsze mydło będzie właśnie potasowym na zimno z Twojego przepisu. Poczytałam zakładkę „technika”, ale nadal czuję się nieco zdezorientowana więc wybacz mi moje, być może głupie:D, pytanie, ale: mam KOH z etykietą min 90%. Rozumiem, że do mydła dodaję dokładnie tyle, ile napisane jest w przepisie tak? Dziękuję pięknie za odpowiedź, tylko to mnie dzieli od mydełka <3

  30. Nauczyłam się jak pracować z kalkutorem,poczytałam i…mam potasowe lniane.Prośba nieaktualna.Dziekuję

  31. Mam 250 ml oleju lnianego a nasłuchałam sie o jego cudownych własciwosciach także w postaci mydła potasowego.Czy można by zrobić takie lniane metoda na zimno? No i tym samym wielka prośba do Ciebie o obliczenie ilości KoH i wody tak aby mogło to być mydło bazowe.Będę bardzo wdzięczna -Dorota

    1. Mydło gospodarcze kokosowe na zimno? Możliwe? Jakie składniki? Jak wykonać?

  32. Mila jesteś MISTRZEM!! Mam w końcu mydło w płynie. Dzięki Ci wielkie za ten przepis! :*
    i pytanko czy, można by to w wersji octowej do szamponu?

    1. p.s. myłam recę już chyba z 10 razy, daaaawno nie używałam mydła w płynia 😉

  33. oooo jaaaa. Koh u mie stoi nie tknięty od prawie roku, a tu takie cuda czytam. Boooosh…. i co??? i dodaje jakiś tam odwar, dziegcia czy dziegiecia i mam szampon? Nooo weź

  34. Witaj,zrobiłam juz z 5 mydeł sodowych na zimno i tak jak większośc boję sie ukręcić potasowe.To było to na co czekalam ! KOH posiadam juz od kilku tygodni i chyba czekał na ten wpis właśnie.Dziękuję

  35. Zmotywowałaś mnie, od paru dni mam zamiar zrobic potasowe i jakoś schodziło, biorę się do roboty. Tobie to jakoś wszystko łatwo idzie i efekt końcowy super🙂

Leave a Reply to Ilo Cancel reply

%d bloggers like this: