Jak zrobić mydło, Pierwsze mydło!

Nie ma się co rozpisywać obejrzyjcie film. Bardzo obrazowy film, tylko dla osób robiących pierwsze mydło. Czego nie da się opisać, on właśnie zawiera. Bez fajerwerków, tylko krok po kroku i to nie jest moje ostatnie słowo.

Film obejrzycie tutaj

Otrzymacie około 700g mydła sodowego metodą na zimno CP, czyli do pokrojenia na sześć kostek. Bez barwników, cudów na kiju, zapachów.Po prostu mydło. Zanim zrobicie mydło poczytajcie o potrzebnym sprzęcie. I koniecznie jak zachować bezpieczeństwo. 

Powtórzę recepturę na pierwsze mydło

  • 150g wody destylowanej
  • 70g wodorotlenku sodu czyli NaOH
  • 150g oleju kokosowego
  • 350g oleju ryżowego

ŁUG

Najpierw robimy ług, on stygnie najdłużej. Jeśli wsypiecie wodorotlenek do zimnej wody zminimalizujecie opary. Jeżeli do zamrożonych kostek, oparów nie będzie wcale. Pamiętajcie żeby wodorotlenku nie wytrzepywać i nie wygrzebywać z naczynia, jeśli się przyklei do dna lub ścianek wystarczy stuknąć naczyniem o blat i przesypać resztki do wody. Te kilka granulków pozostałych w naczyniu naprawdę nie zepsuje mydła.

TŁUSZCZE

Tłuszcze blendujemy, to wystarczy aby olej kokosowy rozprowadzić do fazy płynnej, nie ma potrzeby podgrzewania. Inaczej sprawa wygląda jeśli używamy twardych maseł. One wymagają roztopienia w garnku lub w kąpieli wodnej. Ja roztapiam tłuszcze stałe razem z płynnymi.

ŁĄCZENIE

Łączymy w temperaturze zbliżonej do pokojowej. Nie użyłam termometra, po prostu przyłożyłam dłonie (nie palec do środka!) do pojemników z ługiem i tłuszczami. Kiedy ług osiągnie temperaturę zbliżoną do tłuszczów przelewamy go do pojemnika z tłuszczami, w tym momencie tylko mieszając, choć ja wolę kiedy na tym etapie nie mieszacie wcale – nie ma ryzyka rozpryśnięcia. Dopiero po przelaniu całego ługu, włączamy blender. Liczymy do pięciu i znów tylko mieszamy. Nigdy nie ma potrzeby aby blender był włączony non stop. Masa ma się tylko połączyć, przecież niczego nie musimy rozdrabniać. Kiedy znikną widoczne smugi tłuszczu a masa nabierze gładkości jednorodnej emulsji przelewamy do formy.

Nie ma potrzeby blendować do gęstego budyniu, wystarczy tylko do nierozwarstwiającej się gładkiej masy. Ta jednorodna emulsja bez widocznych smug tłuszczu to właśnie ślad mydlany (trace soap) bez względu na konsystencję. Jeśli doprowadzicie masę do grubego śladu, będzie ciężko ją upchać do form. Mityczny gruby ślad mydlany o wyglądzie gęstego zwartego budyniu naprawdę nie jest konieczny

MYDŁO W FORMIE

Mydło można zostawić jak jest, oczywiście w bezpiecznym miejscu. Można je też izolować, czyli okryć folią spożywczą i owinąć ręcznikiem. Można tylko folią, można tylko ręcznikiem czy kocem. Folia odetnie dopływa powietrza, co zminimalizuje osad mydlany. Koc zagwarantuje, że mydło przejdzie równomiernie fazę żelowania. Dla mnie żelowanie jest po prostu etapem robienia mydła i musi się odbyć.

KROJENIE

Można kroić już po 6 godzinach, jeśli przeżelowało. Później jeśli ten etap nie nastąpił, bo nieprzeżelowane mydło będzie dłużej miękkie. Jeśli mydło podczas krojenia będzie się kruszyć to znaczy, że zwlekaliście zbyt długo. Jeśli nie macie pewności czy już się nadaje, wystarczy odkroić jedną kostkę i sprawdzić czy jest w porządku.

DOJRZEWANIE

Użyjcie po miesiącu, ale zostawcie koniecznie choć jedną kostkę na dłużej, żeby obserwować jak bardzo zmieniają się własności mydła w czasie. Po trzech miesiącach będzie już niezłe. Mydło zrobione prawidłowo, z dobrej receptury, można użyć już po pokrojeniu, bo pH powinno osiągnąć pożądany poziom. Niestety nie pH8 świadczy o możliwości używania mydła a jego dojrzałość. Leżakowanie to nie żaden chwyt marketingowy a konieczność. Z czasem kostka nabiera twardości, bo woda paruje. Struktura mydła się normuje. Mydło to sól i jej kryształy muszą się odpowiednio ułożyć. Ja przechowuję dojrzewające kostki w zamkniętym kartonie na szafie. Zadbajcie o suche miejsce, zacienienie i możliwość parowania wody. Karton jest idealny do tego.

dav
Fot. Mila Wawrzenczyk

Dlaczego nie 100% oliwkowe? Zbyt długo dojrzewa, ma nikłą pianę, jest maziste podczas użytkowania. To żadna trudność połączyć dwa oleje zamiast jednego w recepturze. Połączenie olejów kokosowego i ryżowego da twardą kostkę, dobrą pianę, kremowość i super trwałość. Co bardzo ważne dla początkujących nie trzeba będzie czekać na nie wieki, tylko miesiąc – to da się wytrzymać na początek. Później już nie robi różnicy 😉

Do dzieła, potem już tylko z górki 🙂 Jeśli macie jakieś pytania zapraszam do społeczności mydlarzy.

8 myśli na temat “Jak zrobić mydło, Pierwsze mydło!”

  1. Czy z podanych proporcji można zrobić mydło zastępując olej ryżowy oliwą pomace? Chciałam też dodać troszkę cukru dla lepszej piany, czy może przy oleju kokosowym nie jest to już potrzebne?

Dodaj komentarz