Potasowe do włosów z olejem laurowym

Mydło potasowe krok po kroku, na przykładzie mydła octowego do włosów 🙂

Włosy to trudny temat dla mydła. Jednak nie jest niemożliwe osiągnięcie sukcesu i stworzenie dla siebie dobrego mydła do włosów. Czasem pierwsze jest trafieniem w dziesiątkę, czasem dziesiąte. Czasem trzeba płukać włosy rozcieńczonym octem, czasem samym naparem ziołowym. Sprawdza się mydło z niskim przetłuszczeniem albo to samo, które używamy do ciała. Takie na odwarze z korzenia mydlnicy albo roztworze kwasu octowego. Trzeba szukać i próbować 🙂

Moje włosy są suche, skrzypiące, puszące się i chłonące dużą ilość farb (od kilku lat już tylko hennę i indygo chłoną) oraz olejów, zapewne wysokoporowate. Weźcie to pod uwagę, bo co dobre dla moich włosów niekoniecznie dobre dla Waszych.

Do zrobienia ługu użyłam odwaru z kłączy mydlnicy i maceratu wodnego z korzenia prawoślazu. Mydlnica a właściwie jej kłącze (Rhizoma Saponariae) ponieważ potrzebowałam saponin. Saponiny w korzeniu mydlnicy stanowią ok. 10% działają zmiękczająco, rozjaśniająco i oczyszczająco. Tworzy dodatkową piankę w mydle. Korzeń prawoślazu lekarskiego zawiera 10-20% śluzów, to zależy od pory jego zbioru. Do ługu potrzebujemy maceratu wodnego, bo śluzy roślinne mające działanie nawilżające i wygładzające rozpuszczą się dobrze w wodzie.

Mydlnica – łyżkę kłącza zalewamy szklanką zimnej wody i gotujemy 5 minut na wolnym ogniu – uwaga, bo pieni się mocno i potrafi wykipieć. Jeśli pianka utrzymuje się na powierzchni to znaczy, że wszystko jest prawidłowo.

Prawoślaz – łyżkę korzenia zalewamy szklanką zimnej wody i odstawiamy na ok. 2 godziny, potem doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy. Z wody powinien zrobić się jakby rzadki glut, to znaczy, że śluzy zostały uwolnione i mamy sukces 🙂

Powinniśmy otrzymać 200g odcedzonego płynu z tych dwóch ziół. Jeśli coś zostanie przyda się do podlewania masy mydlanej w trakcie.

Wszystkie oleje użyte w recepturze są dedykowane szczególnie włosom.

Receptura na ok. 700g gotowego mydła potasowego

160g oleju z pestek winogron (40%)

160g oleju ryżowego – to samo co olej z otrąb ryżowych (40%)

40g masło murumuru (10%) – można zastąpić o. babassu lub o. kokosowym, jednak to wymaga przeliczenia receptury od nowa

20g oleju rycynowego (5%)

20g oleju laurowego (5%)

198g woda – czyli odwar z mydlnicy i macerat z prawoślazu

66g octu spirytusowego 10%

90g KOH (co da ok. 2% przetłuszczenia)

1 żółtko – opcjonalnie

10g olejek eteryczny rozmarynowy – opcjonalnie

Róbmy to potasowe mydło!

Mieszamy odwar z kłącza mydlnicy, macerat z korzenia prawoślazu i ocet. Otrzymamy ok. 2,5% roztwór kwasu octowego na ziołach (około, bo nie tak prawidłowo liczy się stężenia ale różnica jest tak znikoma, że nie ma sensu bawić się w miareczkowanie) Wsypujemy do niego wodorotlenek, którego wagę obliczyłam odpowiednio do ilości kwasu octowego – żeby utrzymać przetłuszczenie na poziomie ok. 2%. Zarówno sam ocet (właściwie powstały w trakcie procesu octan potasu) jak i jego stężenie sprawuje się doskonale na moich włosach. Nie ma osadu, łatwo się rozczesują i błyszczą.

Tłuszcze stałe i płynne podgrzewamy na małym ogniu do rozpuszczenia tych pierwszych. Naczynie w którym to robimy będzie też naczyniem zmydlania. Ja używam garnka ze stali nierdzewnej, więc cała ta instrukcja dotyczy gotowania mydła w garze bez użycia blendera 🙂

Jeśli ług i tłuszcze mają temperaturę nie przekraczającą 60 stopni, wlewamy ług do tłuszczów. Uważajcie by pilnować temperatury, bo zbyt gorące mogą wykipieć.

mde
Początek jest przeważnie gładki. Fot. Mil Wawrzenczyk

Grzejemy naszą miksturę starając się nie przekraczać 70 stopni. Oczywiście wahania się zdarzają, jeśli za wysoka zestawiamy z ognia, jeśli za niska ogień podkręcamy. Przy zbyt wysokiej temperaturze odparuje zbyt dużo wody i mimo przewagi tłuszczów płynnych zrobi nam się betonowy twardziel w słoiku. Z tego też powodu przykrywamy pokrywką szklaną aby móc podglądać.

dav
Zaczyna bulgotać, teraz koniecznie już trzeba mierzyć temperaturę. Fot. Mila Wawrzenczyk

Mydło potasowe niestety wymaga więcej czasu i uwagi niż sodowe na zimno. Należy zaglądać do niego co kilkanaście minut, obserwować zmiany, mieszać i pilnować temperatury. Czasem otrzymamy gotowe po dwóch godzinach czasem po kilkunastu – choć to mi się akurat na szczęście jeszcze nie zdarzyło. Mydła octowe generalnie zmydlają się dużo szybciej. Tym razem trwało to niecałe 3 godziny.

mde
Moja najmniej lubiana faza potasowego. Fot. Mila Wawrzenczyk

Na zdjęciu powyżej zaczyna się zmydlanie widoczne dla oka. Tworzą się wulkany, masa jest rozwarstwiona – może pryskać – znów przyda się pokrywka. Mimo mieszania wciąż się rozwarstwia. Cierpliwości, to kłopotliwy początek dobrego końca.

mde
Żelowanie, czyli sekundy do końca. Fot Mila Wawrzenczyk

Teraz można uzupełnić wodę lub odwary jeśli zauważymy, że zbyt dużo odparowało. Uwaga – to nie to samo co rozpuszczanie mydła, więc z umiarem 😉 Ja mam garnek z podziałką, więc widzę ile było masy zaraz po połączeniu ługu z tłuszczami. Potem sprawdzam aby zostało choć 3/4 poziomu początkowego, co przy odpowiedniej temperaturze gotowania nie powinno wymagać dolewania. Wyłączamy palnik i jeszcze ciągle mieszając aby uniknąć przypalenia dopieszczamy masę 😉 . Mydło jest gotowe kiedy przejdzie fazę żelowania. Nie da się jej przeoczyć, bo masa mydlana nabiera przejrzystości, gęstości i połysku. Powinna być doskonale jednorodna.

Kiedy gotowe mydło osiągnie temperaturę ok. 30 stopni możemy dodać żółtko i olejek eteryczny rozmarynowy. Lecytyna z żółtka zapewni natłuszczenie dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, które włosy bardzo lubią, bo nie pozostawiają tłustej warstewki. Żółtko dobrze zblendować najpierw z niewielką ilością oleju ukradzionego z całości (już po zważeniu), inaczej mogą powstać duże ścięte kawałki jajecznicy. EO rozmarynowy jest pomocny przy wypadaniu i łamliwości włosów.

dav
Gotowe, pachnące olejem laurowym i rozmarynem. Fot. Mila Wawrzenczyk

Jeszcze słowo o wodzie. W recepturach mydeł potasowych przeważnie podwajam ilość wody w stosunku do mydeł sodowych. Tutaj jest jej 66%, odparuje przy prawidłowym grzaniu może 15-20%. To co zostanie da nam mydło bez problemu dające się wyjąć ze słoika i łatwo rozpuścić – jeśli będziemy chcieli zrobić je w formie płynu/szamponu. Na dodatek jeżeli wpadniemy na pomysł aby coś jeszcze do niego dorzucić, łatwo rozmieszamy dodatkowy olej czy nawet proszek.

Mydło potasowe można zrobić w wolnowarze a nawet w piekarniku. Żadne wymówki nie wchodzą w grę!

 

 

Źródło:

Surowce kosmetyczne i ich składniki, A. Jabłońska-Trypuć, R. Czerpak

Poradnik zielarski, H. Różański

 

18 myśli na temat “Potasowe do włosów z olejem laurowym”

  1. Witaj Mila. Zrobiłam to mydlo ale nie wiem dlaczego- nie zżelowało sie. To moje drugie potasowe i nie mam doświadczenia i nie wiem gdzie moglam walnąć byka. Grzalam pierwszego dnia ok 6godz, niestety musialam zostawic , drugiego dnia grzalam chyba z 8godz i nic.

    Polubienie

  2. Miło dziękuję za szybką odpowiedź, powiedz mi jeszcze Jeśli w kalkulatorze liczę te oleje i wodę to czy ocet dokładać ponad górną proponowaną objętość wody czy może do wypełnienia górnej granicy wody?
    np.: olej rzepakowy 400g. 72.73%; olej kokosowy 100g. 18.18%; wosk 50g. 9.09% (ta ilość przy szamponie to przesada, ale niech zostnie bo to wyliczenie teoretyczne) ; Waga łączna 550g. Woda 138 – 206ml. wyliczenie z lyecalculator.com

    Ocet 10% 55ml + 206 wody? czy np. 138 + 55?

    Polubienie

    1. To drugie, dopełnić. Wtedy z 10% octu otrzymasz 2,5% mniej więcej. I wszystko w gramach, a nie mieszane jednostki. Dodatek wodorotlenku liczony oczywiście od gram kwasu octowego nie od octu 🙂

      Polubienie

    2. Nie wiem gdzie zrobiłem błąd, bo nie wyszło. Zastanawiam się czy coś z tym octem zrobiłem nie tak? Całość nie chce zgęstnieć grzała się ze 4h i nic. Tłuszcze są oddzielnie, a na dnie pływają fragmenty ni to mydła ni właściwie sam nie wiem czego. Grzanie regulowane termostatem, wieęc powinno być ok. Mieszanie mieszadłem elektrycznym.
      Olej rzepakowy 400g., Olej kokosowy 100g., Olej z pestek winogron 200g., wosk pszczeli 10 g., Waga łączna tłuszczy 710 g.
      Wodorotlenek potasu (KOH 90%) 153.47 g.
      Woda, dokładnie piwo z wyciągiem z szałwii rumianku i żywokostu (zioła gotowane w piwie) 266 g.
      ocet 90 g.
      żółtko 1 szt. I(żółtka nie dałem bo do tego etapu nie doszedłem z tą miksturą.

      Szkoda mi olei i zastanawiam się czy wylać czy zostawić , a może się zrobi coś z tego na zimo? Ale to nawet budyń nie jest.

      Miło co o tym myślisz?

      Polubione przez 1 osoba

    3. Zbudyniało!!! 🙂
      Długo mu to zajęło, jakieś 6 – 7 godz. Myślę, że po trosze dla tego, że zacząłem z nim rozmawiać, w święto parlamentaryzmu nie wypada jednak przytaczać słów jakimi je motywowałem 😉
      Czekam dalej na żelowanie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

    4. Udało się 🙂 Gęstość straszna . PH na mokrym papierku dotkniętym do masy 8 no może 7 zieleń, ale nie za jasna, pewnie ustabilizuje się w ciągu kilku godzin bo wolno stygnie. Czy jest jakiś sposób na zmierzenie przetłuszczenia?
      Jeżeli PH jest 7-8 to nie ma wolnego ługu więc powinno być bezpieczne, ale jak sprawdzić ile jest tłuszczu? I cz tłuszcz można dodać po zmydlaniu (wydaje mi się że tak, ale wole się upewnić ) 🙂
      Zastanawia mnie jeszcze czy mogę dać jedno żółtko do np 1/4 takiej porcji mydła (710g tłuszczu).

      Polubienie

    5. Przetłuszczenie ustalamy na poziomie układania receptury. Ile wyliczyłeś tyle zostaje, nie ma możliwości straty tłuszczów. Tak wszystko możesz teraz dodać kiedy chcesz.

      Polubienie

    1. Surowe mydło, czyli mydło po prostu, nie wymaga lodówki. Jeśli je rozpuszczamy w wodzie, naparach traci swoją naturalną trwałość i staje się krócej przydatne, więc warto takie żele czy szampony tworzyć na bieżąco lub konserwować. Nawet do 3 lat spokojnie wytrzyma i nic mu nie będzie.
      Jasne, możesz zmodyfikować przepis według tłuszczów, które posiadasz – przeliczając od nowa. Laur jest świetnym antyseptykiem ale nie tylko on.

      Polubienie

Zapytaj o mydło :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s