Gospodarcze octowe marsylskie

Nie samym myciem ciała człowiek żyje. Czasem trzeba też sprzątać i prać.

Proszek do prania, płyn do mycia szyb, mleczko do usuwania przypaleń, kapsułki, płyn dezynfekujący, tabletki, niezliczona ilość buteleczek i pojemników o zapachu wiosennej łąki czy zimowego lasu podszytych syntetycznym zapachem i detergentem.

Ja mówię temu dość. Opracowałam recepturę mydła sodowego, prawie do wszystkiego. Stworzyłam pogromcę tłuszczu, smug i plam a przede wszystkim miejsce w szafkach i zdrową atmosferę w domu.

Jak je zrobić? Potrzebujemy niewielu składników:

560g oliwy z wytłoczyn – pomace (70%)

240g oleju kokosowego (30%)

132g wody

132g octu spirytusowego 10%

124g NaOH

26g sody oczyszczonej

Wodę i ocet łączymy w naczyniu na ług. Otrzymujemy 5% roztwór octu. Do niego małymi partiami (na końcu łyżeczki) dodajemy sodę oczyszczoną. Bardzo ważne jest stopniowe wsypywanie sody oczyszczonej ze względu na burzliwą (i spektakularną 😉 ) reakcję, w wyniku której tworzy się octan sodu – znany jako psiuczka na problemy żołądkowe po suto zakrapianej nocy 🙂 Ocet w tym mydle zagwarantuje nam brak smug i osadu na powierzchni czyszczonej czy też praniu.

Kiedy roztwór przestanie się burzyć i stanie się klarowny dosypujemy do niego wodorotlenek sodu. Na tym etapie będzie spokojnie, jednak trzeba dokładnie mieszać, nieco dłużej niż zwykle. W ten sposób robimy ług ale i coś jeszcze. To najprostsza metoda otrzymywania sody kalcynowanej czyli węglanu sodu nazywanego też sodą piorącą. Węglan sodu zmiękcza, odplamia i neutralizuje zapachy. Uwaga otrzymamy ług z osadem właśnie sody kalcynowanej, nie trzeba odcedzać – należy wlać do tłuszczów wszystko z naczynia!

Podgrzewamy oliwę i olej kokosowy do temperatury ok. 40 stopni. Kiedy ług osiągnie zbliżoną temperaturę łączymy go z tłuszczami. Na początku mieszamy, potem naprzemiennie blendujemy i mieszamy. Trzeba zachować czujność, bo mydła octowe dość szybko gęstnieją w temperaturze powyżej 40 stopni. Po otrzymaniu jednorodnej emulsji przelewamy do formy. Moja rada część masy mydlanej przelać do dużej formy a część do foremek małych. Małe mydła można wykorzystać do zapierania plam. Pokrojone z dużej formy posłużą do zrobienia żelu.

dav
Do góry nogami już po 30 minutach Fot. Mila Wawrzenczyk

Mydło można wyjąć z form i kroić już po 3-4 godzinach. O ile małymi foremkami nie musimy się przejmować, to mydła w dużej formie należy pilnować, bo zbyt twardego nie da się równo pokroić (mi akurat na tym nie zależy), bo naprawdę bardzo szybko twardnieje.

dav
Fot. Mila Wawrzenczyk

Receptura w wersji potasowej – może być potrzeba dolewania wody w trakcie grzania:

490g oliwy z wytłoczyn – pomace (70%)

210g oleju kokosowego (30%)

150g wody

150g octu spirytusowego 10%

171g KOH

30g sody oczyszczonej

Mamy mydło i co dalej?

  1. małe mydła z pojedynczych foremek wykorzystujemy do odplamiania i zapierania. Zostawiamy je w kawałku i używamy do pocierania plam przed wrzuceniem do pralki.
  2. mydło pokrojone (lub też to z małych foremek) ścieramy na tarce o grubych oczkach (można użyć robota kuchennego).

Potem wiórki możemy wykorzystać na dwa sposoby:

  • suche wiórki mydlane mielimy na proszek w robocie kuchennym.
  • wiórki mydlane od razu po starciu rozpuszczamy w gorącej wodzie na żel. Zaczynamy od proporcji 1 część wagowa wody i jedna część wagowa wiórek. Rozpuszczanie mydła zajmuje nawet kilkanaście godzin. Żeby przyspieszyć nieco proces i otrzymać gładką konsystencję można zblendować miksturę. Miarodajny efekt otrzymamy po ostygnięciu żelu. Jeśli okaże się zbyt gęsty możemy dolać więcej gorącej wody. Jednak nie więcej niż 1 część mydła i 1,5 wody.
dav
Rozpuszczanie wiórków Fot. Mila Wawrzenczyk

Praktyczne wykorzystanie.

Ja osobiście preferuję mydlany żel. Jest praktyczniejszy w użyciu, bo i tak zawsze używam formy płynnej do sprzątania/prania a nie proszku.

dav
Żel mydlany, czyli rozpuszczone mydło Fot. Mila Wawrzenczyk
  • pasta do prania – żel mydlany łączymy z boraksem i sodą kalcynowaną: 500g żelu, 50g sody kalcynowanej, 25g boraksu. Otrzymujemy pastę nadal niezbyt zwartą aby dała się rozpuścić w dozowniku pralki. Do prania białego dodajemy też nadwęglanu sodu ale dopiero do dozownika pralki (to taki koncentrat popularnego środka odplamiającego). Jak dozować? Mam pralkę o wsadzie 6kg. Do prania białego 3 łyżki pasty i łyżeczka nadwęglanu sodu. Pranie kolorowe (u mnie głównie dziecięce ubrania) 3 łyżki pasty. Pranie ciemnie dwie łyżki pasty. Zawsze dodaję olejku eterycznego ok. 2% masy otrzymanej pasty. Drzewo herbaciane nie da szans grzybom i pleśni a lawenda napełni wnętrze zapachem lata.
dav
Pasta do prania Fot. Mila Wawrzenczyk
  • pasta uniwersalna do czyszczenia/szorowania – żel mydlany łączymy z sodą oczyszczoną w proporcji 1:1. Doskonale czyści piekarnik, płyty kuchenne, kafle, fronty kuchenne, blaty. Można dodać ulubionego olejku eterycznego – miętowy, cytrynowy, lawendowy. Można dolać wody aby otrzymać mleczko.
  • pasta odkażająca do toalet – żel mydlany łączymy z boraksem i sodą oczyszczoną w proporcjach 50% żelu, 40% boraksu, 10% sody oczyszczonej. Efekt antyseptyczny boraksu wzmacniamy dodaniem ok. 2% olejku eterycznego goździkowego lub z drzewa herbacianego.
  • płyn do mycia szyb/luster – wystarczy 10% roztwór żelu mydlanego żeby skutecznie umyć szyby i lustra. 100g żelu mydlanego i 900g wody da nam płyn nie pozostawiający smug. Można przelać do spryskiwacza i używać wedle potrzeby.
  • płyn do podłóg – roztwór 80% wody, 10% żelu mydlanego i 10% sody oczyszczonej umyje podłogę z tłuszczu, plam i kurzu. Soda jest opcjonalna przy mocno zabrudzonej podłodze. Ja rozrabiam ok. 5 litrów w misce.
  • płyn do naczyń – rozrabiamy żel mydlany w proporcji 3/4 do 1/4 wody, możemy wlać w dozownik.
  • żel do zmywarki – owszem używam awaryjnie żelu mydlanego zamiast tabletek Ludwika w objętości odpowiadającej podwójnej wielkości tabletki. Jednak główne zastrzeżenie dotyczy nieradzenia sobie z osadem po herbacie/kawie. Kwestia rozwojowa 😉

Mydło pachnie świeżością, dzieciństwem, powietrzem, czystością i jest gotowe do użytku po tygodniu, dwóch – czego chcieć więcej?

Nie jestem w stanie podać Wam dokładnych miar wagowych (a już na pewno nie w szklankach i łyżkach), bo nie wiem jak duże macie powierzchnie do mycia i pojemności pralki – należy je samemu opracować żeby osiągnąć zamierzony efekt. Mogę tylko podać proporcje i służyć odpowiedzią na pytania 🙂

 

Źródło:

Wytwórczość chemiczna w Polsce, Związek Przemysłu Chemicznego Rzeczypospolitej Polskiej

Soda i produkty towarzyszące : praca zbiorowa (aut.: Andrzej Bukowski et al.)

 

 

 

 

19 thoughts on “Gospodarcze octowe marsylskie”

  1. Cudoooownie, ze prowadzisz tego bloga. Wlasnie pokroiłam gospodarcze. Do tej port robiłam kostki z samego kokosa. Strasznie jestem ciekawa jak w urzyciu to sodowe. Po jakim czasie można go bezpiecznie użyć?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zrobiłam to mydło 🙂 w obydwu wersjach 🙂 potasowe użyłam do płynu do naczyń. Zrobiłam go wg przepisu z którego zawsze robię z dodatkiem boraksu, betainy kokosowej i gliceryny… efekt: brzydki zapach jest . Umyłam patelnię samym mydłem .. w ramach eksperymentu nawet go nie rozcieńczałam .. efekt: zapachu nie ma.. Wniosek : trzeba robić płyn z samego mydła 🙂 Jedna rzecz w sumie fajna w tym płynie z dodatkami… ma super konsystencję, taki biały gęsty żel mi wyszedł jak żaden inny płyn własnej produkcji. Dziwna rzecz ,że ja o ten zapach już nieraz pytałam i wygląda na to że tylko ja go czuję 😀 i nikt nie wie co jest winowajcą 🙂 Dziękuję za przepisy i natchnienie 🙂

      Polubienie

    2. Dorota obstawiam boraks. Może spróbuj bez, wiesz drogą eliminacji ;). Choć gliceryna jako taka zapachu nie ma ale za to tworzy lepką warstwę, pozostającą na powierzchniach, a co za tym idzie trudniej jest splukać detergent,więc to też może być ona pośrednim winowajcą 😉

      Polubienie

    1. Tatiana, można użyć wymienionych przez Ciebie olejów ale mydło będzie miało mniejszą trwałość. Po drugie nie możesz po prostu zamienić olej i wykorzystać ten przepis, bo każdy olej ma inną liczbę zmydlania, dlatego koniecznie przy każdej zmianie oleju trzeba przepis przeliczyć ponownie, bo zmieni się ilość wodorotlenku.

      Polubienie

  2. To jest super napisana instrukcja ! Po przeczytaniu, che mi się od razu lecieć do kuchni i robić to mydło :)) Na pewno wypróbuję wszystkie twoje przepisy. Dzięki że dzielisz się tą wiedzą 🙂 Gratuluję i pozdrawiam Kasia.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Kurcze super! Szczerze mówiąc trochę się bałam tego mydła a głupio mi było pytać o pierdoly teraz eureka wszystko jasne i klarowne /jak mydło 🤣😉/dzięki Mila jesteś najfajniejsza Panią od chemii jaką znam 😀

    Polubione przez 1 osoba

  4. Świetnie i jasno opisane. Mila jestem Twoją fanką , ale to wiesz przecież . Do zmywarki tez używam ale dodaje 1 łyżkę nadweglanu i nie mam żadnych śladów po kawie czy herbacie i super czystą tez. Barbara

    Polubione przez 1 osoba

Zapytaj o mydło :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s